Semestr się rozpoczął dwa i pół tygodnie temu, ja się czuję mniej więcej jakbym od dwóch tygodni miał sesję…I tak do końca semestru. Dwa kursy zabierają mi ogromną ilość czasu, codziennie dzień świstaka:
- pobudka 8:00
- email, wiadomości, ed2k
- prysznic, email, nauka
- śniadanie 12-1
- email, nauka
- ping na uczelnię (metro -> książka, 17 minut)
- nauka
- pong z uczelni (metro -> książka, 17 minut)
- email, wiadomości, ed2k
- obiad ok 5-6
- email, nauka
- nauka
- email, wiadomości, ed2k
- dobranoc 1-2
Czasami pojawiają się wariacje – jakieś zakupy, jakiś nietuzinkowy ping-pong do miasta. Generalnie, świstak dalej zawija w swoje sreberka, i tak mija kolejny dzień, jeden podobny do drugiego. Ale nie narzekam, przynajmniej uczę się ciekawych rzeczy i zarabiam sensowne pieniądze.
Jeden komentarz
CO TO JEST ED2K?