Skip navigation

Wczoraj, podczas kiedy ja uczyłem się na dzisiejsze kolokwium, w naszym mieszkaniu odbyła się impreza. Przyjechał Sergei, czyli były mieszkaniec naszego domu. To on właśnie zaproponował mi wynajęcie tutaj pokoju, aczkolwiek sam musiał się wyprowadzić, bo przeniósł się do Charlesville (Virginia). Oto większość moich współlokatorów:

Od lewej znajdują się:

  • Jeff, muzyk rockowo-jazzowy z Nowego Orleanu (sic!). Studiuje na Berklee College of Music
  • Max, rosyjski student PhD na wydziale Computer Science na mojej uczelni. Jego ojciec był stypendystą Fulbright’a, jakaś niezła szycha na uniwerku w Wołgogradzie. Na przykład sprawił, iż dziewczyna Maxa nie musiała brać pewnych przedmiotów, aby mieć z nich oceny w indeksie. I to pozytywne oceny :) Max pił ze swoimi przyszłymi profesorami wódkę, kiedy jeszcze był w liceum…
  • Sergei, również rosyjski student PhD, na tym samym wydziale co Max. Pisze doktorat na temat programowania aspektowego. Bardzo pogodny człowiek, to dzięki niemu mam mieszkanie!
  • Elisa, brazylijska psycholog, która obecnie dorabia w restauracji, ale ma zamiar iść tutaj na studia. Intensywnie uczy się języka i chodzi na kursy. Jedyna kobieta w naszym składzie, bardzo sympatyczna osoba.
  • Fabio, Brazylijczyk, chłopak Elisy. Co prawda wygląda bardziej jak Popeye niż Ronaldo, ale ma brazylisjką duszę :) Parę lat temu dostał się tutaj dzięki wygranej w loterii wizowej. W tym roku ropoczyna kurs ratownictwa medycznego, być może w przyszłości będzie częstował pacjentów Pavulonem. Obecnie pracuje w wypożyczalni samochodów.

Do pełnego składu mieszkania brakuje dwóch osób:

  • Evan, amerykański architekt, który w tym roku rozpoczął pracę w biurze projektowym. Dopiero po trzech latach dostanie odpowiednie uprawnienia, na razie pracuje 50 godzin tygodniowo za ok. $38k/rok. Jak na praktykę myślę, że jest to całkiem sympatyczna kwota.
  • Rodrigo (czytany Hodrigo, bo w portugalskim pierwsze ‚r’ tak się właśnie czyta. Powinno się zatem mówić „Honaldo”, „Honaldinio”, czy „Homario”.), brazylijski absolwent informatyki, który tutaj pracuje na dwie zmiany w restauracjach. Pracuje jak orwellowski Boxer, przez co mało kiedy go widuję. W obecnej chwili przebywa tu nielegalnie, ale kombinuje jak się zlegalizować (szuka prawnika).
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: