Skip navigation

Jak wspomniałem, pierwsze Święto Dziękczynienia mam za sobą. Samo święto skupia się wokół jednego wspólnego obiadu z rodziną. Nie ma tu wielkich tradycji, czy obyczajów – oczywiście oprócz indyka, którego sprzedaż w tym okresie jest niewyobrażalna. Można powiedzieć, że jest to święto bez wszelkich obowiązków. Na początku wydało mi się to nieco śmieszne, bo podświadomie chyba oczekiwałem czegoś więcej. Później jednak nawet mi się spodobało. Konsumencki, laicki, błogi spokój i relaks na kanapie. Bez wielkich emocji, takie czterodniowe wakacje :) W tzw. czarny piątek, w sklepach panowało szaleństwo, zarówno pod względem wysokości cen jak i ilości klientów (nie brałem w tym udziału).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: