Skip navigation

Minęło ponad półtora tygodnia od czasu kiedy coś zanotowałem. Świąteczny czas jakoś nie sprzyjał wenie twórczej i swoją aktywność przy komputerze ograniczyłem głównie do czytania wiadomości z kraju i emaili. Poza tym, święta mają to do siebie, że zmieniają poczucie czasu i kolejne dni mijają szybciej niż zwykle.Gwiazdkowy weekend spędziłem w towarzystwie mojej rodziny w stanie New Jersey. Dzięki temu iż polskie tradycje zostały tam dobrze zachowane, czułem się zupełnie jak w kraju! Zjadłem barszcz z krokietami, parę pierogów, kiszoną kapustę, rybę, podzieliłem się opłatkiem, posłuchałem polskich kolęd i otworzyłem prezenty jeszcze sobotniego wieczoru. Słowem, jak w Polsce, było mi naprawdę miło. Dla porównania, moi brazylijscy współlokatorzy, wrócili wieczorem z pracy i poszli spać. I wcale nie dlatego, że nie są chrześcijanami. Na zdjęciu widać świetlne dzieło mojego wujka, choć nie oddaje ono w pełni rzeczywistego wrażenia. Prezenty? Dostałem przede wszystkim iPod Shuffle 1GB, ale o tym innym razem :)

Oczywiście zaraz po świętach, czyli już w poniedziałek, który był dniem wolnym od pracy, w sklepach ruszyła wielka wyprzedaż. Szał, po prostu, szał. W każdym sklepie wszystko przynajmniej 50% taniej, tłumy ludzi w każdym centrum handlowym, parkingi wypełnione po szwy. Dla mnie to było przede wszystkim przerażające. Komercja zżera wszelkie tradycje, a do nas przecież to wszystko przychodzi. Podjechałem do jednego sklepu jedynie po to, aby oddać za mały sweter, ale zanim znalazłem miejsce na parkingu i dotarłem do zatłoczonej kasy, minęło trochę czasu…

Reasumując, okres między świętem Dziękczynienia a Bożym Narodzeniem to wielka pompa na zakupy świąteczne. Święta trwają zaledwie dwa dni, tylko po to, aby 26 grudnia mogła ruszyć nowa pompa – wyprzedaż prezentów.. Gdyby dodać do tego sierpniowo-wrześniową wyprzedaż „Back to school”, październikową kampanię „Halloween” to buduje się cały ciąg wyprzedaży. Czasami jakoś trudno przyswoić mi ten kapitalistyczny świat. Ludzie wpadają w pewien mechanizm, wieczne kupno i konsumpcja. Tradycja stała się jedynie pretekstem do kolejnej wyprzedaży. Łatwiej powiedzieć „Happy Holidays” niż „Merry Christmas”, bo to drugie już jakoś nie pasuje.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: