Skip navigation

Jak już wspomniałem, od wieczoru 24 grudnia jestem posiadaczem iPoda. Jest to nieco ironiczne, jako że od początku pobytu w USA opowiadam ludziom, jak to wszyscy Amerykanie noszą opaski Live Strong i słuchają iPodów w metrze. Doprowadzało mnie to momentami do szewskiej pasji, bo niektórzy ludzie zaczęli nawet specjalnie kupować białe słuchawki do zwykłych odtwarzaczy. Owczy pęd, napędzany konsumenckim popytem, nie wchodzę w to. Wszystko jednak zmieniło się kiedy zacząłem w grudniu biegać na uczelnianej sali fitness :) Wszyscy ludzie dookoła mnie mieli jakieś odtwarzacze… jak się biegnie przez 30 minut bez przerwy to faktycznie w pewnym momencie można się znudzić patrzeniem w drzewo przed budynkiem…A ten iPod Shuffle naprawdę jest poręczny jak się biega…mówię sobie, że mam teraz dodatkową motywację, choć myślę o zmianie słuchawek na czarne :)Nieco zboczyłem z tematu, a właściwie jeszcze do niego nie dotarłem. W związku z tym, iż muzyka otacza mnie teraz bezustannie (przy komputerze i poza nim), szybko nudzą mi się stare kawałki. Mówiąc krótko, poszukuję nowych brzmień, takich które mocno nie zakłócają. Za namową brata, obejrzałem film Broken Flowers Jima Jarmuscha. Film rewelacyjny (9/10), ale muzyka jeszcze lepsza! Motywem przewodnim są dzwięki Mulatu Astatke, etiopskiego jazzmana! Obłędna muzyka, a przyznaję, że jak do tej pory nie mogłem jazzu oswoić. Oczywiście od paru dni słucham tylko etiopskiego jazzu. Polecam, przynajmniej soundtrack z filmu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: