Skip navigation

Wczoraj rozpoczęliśmy drugi semestr na uczelni i już się zaczęło – masę dokumentów i stron w książkach do czytania, zadania domowe na głowie…Oboje prowadzący rozpoczęli wykłady od omówienia zadań domowych, a potem przeszli do treści.. Tutejsze semestralne początki niczym nie przypominają polski październik i luty.. Tym razem jednak byłem na to psychicznie przygotowany i nie było nieprzyjemnego elementu zaskoczenia. Tak jak w poprzednim semestrze, na wykładach nie ma prawie wcale Amerykanów, przeważają Azjaci.W tym tygodniu również, oficjalnie rozpoczynam pracę nad projektem badawczym, choć nieoficjalnie uczę się już w tym kierunku od dwóch tygodni. Przyjemny moment będzie miał miejsce w poniedziałek, lub już nawet w piątek – pierwsza wypłata. Zupełnie inaczej się pracuje wiedząc, że zarabiam w ten sposób na własne utrzymanie. O tym jednak pewnie już wiele osób zdołało się przekonać :)

Nie wiem czy wspominałem wcześniej coś na temat książek. Tutejsze kursy zawsze są ściśle sprzężone z materiałem w książce. Prowadzący wybiera jedną pozycję, na której opiera się wykład, bierze z niej zadania, itd. Jedyny problem to cena – tutejsze książki (grubość nie ma znaczenia) kosztują co najmniej $80, a przeważnie ok. $100. Sam fakt, że są to książki wykorzystywane do wykładu kwalifikuje je do takiej ceny… Na terenie uczelni znajduje się księgarnia, w której książki poukładane są według wydziałów i kierunków. Na półkach znajdują się etykiety z numerem kursu i nazwiskiem profesora – w ten sposób ma się pewność, że kupuje się to co będzie wykorzysywane na wykładzie. Trik polega na tym, że te same książki na Amazon.com kosztują zawsze mniej, i często co najmniej 20-30%! Kolega kupił nową książkę za $50 przez Internet, w uczelnianej księgarni $100 – za dokładnie tę samą rzecz. Po prostu brak mi słów.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: