Skip navigation

Przez ostatni tydzień miałem wiele do czynienia z obsługą klienta tutejszego operatora telewizji kablowej…Nie w celu uzyskania sygnału do durnych programów, ale w celu uzyskania dostępu do szerokopasmowego Internetu. Swoją drogą, nie pamiętam czy już wspominałem kiedyś – amerykańska TV to reklamy, prognoza pogody, reklamy, seria-reklamy-le, reklamy, reality tv, reklamy, czasami jakieś wiadomości – najczęściej lokalne, w stylu „Kot pani Smith siedział na drzewie i nie chciał zejść”, albo „Pan Kowalsky dostał niebywale wysoki rachunek za wodę!”…. Mój rekord oglądania telewizji to może 6-7 minut, przy czym przez 5 minut serfuję pomiędzy reklamami i prognozami pogody, aby w końcu przekonać się, że jak zwykle nie da się nic ogl-reklamy-ądać…Wracając do tematu Internetu. Dostawcy kablowego połączenia mają tutaj monopol – w ramach każdego regionu działa tylko jedna firma. Dzięki temu mogą dyktować warunki cenowe i jeżeli komuś zależy na szybkim dostępie do sieci to po prostu nie ma wyjścia. Jedyne co rząd zrobił do tej pory, to nałożył na dostawców obowiązek telefonicznej obsługi klienta w ciągu 5 minut. 2-3 lata temu, dzwoniąc do obsługi klienta czekało się na rozmowę parę godzin. Dzisiaj funkcjonują zatem centra telefoniczne (call centers), które są rozproszone po całych Stanach, a często również w.. Indiach. Takich telefonów wykonałem około 10, często operator się mnie pytał, która jest u mnie godzina… Za każdym razem jak dzwoniłem, odbierała inna osoba i za każdym razem musiałem tłumaczyć na czym polega problem – dramat.

Pierwszy technik przyjechał, podłączył kabel, zostawił tuner i pojechał. Telewizja działała bez zarzutu, ale Internet nie dawał znaku życia. Po paru męczących rozmowach udało się ściągnąć kolejnego technika, przyjechał, zabrał tuner (niby nie był częścią naszego planu), pojechał. Było jeszcze gorzej, Internet nie działał, a bez tunera nie mogliśmy zmieniać kanałów pilotem (choć tym to ja się akurat nie przejmowałem). Po paru dniach przyjechał trzeci technik, tym razem płci żeńskiej! Nie mogłem uwierzyć własnym oczom, tym bardziej że pani technik była atrakcyjną młodą kobietą! Pomajstrowała przy kablach, wspięła się drabiną na słup, pomajstrowała przy filtrach, po 30 minutach wszystko działało bez problemu. Skomentowałem to jednym zdaniem, nam po prostu było potrzeba kobiety ;) Od razu wyobraziłem sobie żeńskich hydraulików i elektryków – to musi być dopiero interesujące doświadczenie! Hydrauliczka i elektryczka? A może Hydra i Elektra? Przyznam się szczerze, że dziwnie się czułem obserwując młodą kobietę ze śrubokrętem i sprzętem elektrotechnicznym, kiedy ja siedziałem na kanapie..Czy u nas też już można spotkać takie zjawiska?

Reklamy

4 Comments

    • pieczara
    • Posted Marzec 24, 2006 at 2:00 am
    • Permalink

    „Czy u nas też już można spotkać takie zjawiska?”

    Taaaa jak mi się dobrze przyśni :D

    • Dzieciol
    • Posted Marzec 24, 2006 at 6:28 pm
    • Permalink

    Siema Kubus!
    To ja, Twoj wierny fan Dzieciol. Moze i trudno bedzie (a moze i smutno) Ci w to uwierzyc ale wlasnie siedze naprzeciwko Twojego miejsca na Reja i posrod zajebiscie glosnej muzyki i masy ludzi (troche wprawdzie mniej niz godzine temu ale calkiem sporo) pisze do Ciebie. Mielismy pisac wszyscy ale jakos sie gdzies kazdy rozpierzchnal.Z okazji chuj wie czego (oficjalnie znowu kartka na drzwiach wejsciowych, teraz z powodu zakonczenia sesji, czego i Tobie zycze) ale jest ‚milo’. W sumie rozpierdol na calego. Temat Ciebie oczywiscie poruszany co chwile, wiec i dowiedzialem sie, ze bedziesz na Judenalia!!! Ja oszywiscie biore urlop i jak co roku robimy zdrowy rozpierdol!! Pokaz cycki! Pokaz cycki!! No tak, bedzie sie dzialo. Otoczony wlasnie Anna P. (tak kazala Cie pozdrowic), Dudim i Czarnuchem pisze do Ciebie. Kubus, kochamy Cie! Wracaj szybko, bys nie zdziczal tam i wciaz pamietal, na czym polega picie wodki. A teraz polewa mi Czarnuch wlasnie. Kocham Cie, zyj dl a nas!

    • Jakub
    • Posted Marzec 24, 2006 at 6:32 pm
    • Permalink

    :) Milo mi, ze o mnie pamietacie! I tak, bede na Juvenalia we Wrocku, wiec mam nadzieje, ze odrobimy zaleglosci! Ciesze sie, ze utrzymujecie kontakt w rejowskiej centrali – tak trzymac! Do zobaczenia za pare tygodni :))

    • Jakub
    • Posted Marzec 24, 2006 at 6:34 pm
    • Permalink

    Acha, i jeszcze jedno – o pewnych rzeczach sie nie zapomina :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: