Skip navigation

Jeszcze niecałe 30 centymetrów poniżej pisałem o tym, że mam nowy samochód, a w poprzedni czwartek miałem już stłuczkę. Na zwężeniu dróg jakiś kierowca po mojej prawej stronie postanowił bez migacza po prostu wjechać na mój pas. Dookoła było wiele samochodów i nie było za bardzo gdzie uciekać – klakson i hamulec do dechy. Niestety z tyłu było tłoczno i osoba jadąca za mną nie zdążyła zahamować, lub po prostu nie zauważyła gwałtownego hamowania. Zniszczenia na szczęście okazały się niegroźne dla dalszej jazdy, a całą sprawę załatwiliśmy bez udziału policji. Trochę mnie to kosztowało stresu i załatwiania wielu formalności, ale na szczęście wszystko mam za sobą, a Neon pojedzie do sanatorium 10 lipca. Dodam tylko, że naprawa będzie kosztować prawie połowę tego, co zapłaciłem za sam samochód. Ceny usług w tym kraju są po prostu niewyobrażalne…Swoją drogą, im dłużej tu jeżdżę tym częściej spotykam niepoważnych kierowców. Nieużywanie migaczy i brak świateł o zmierzchu to standard…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: