Skip navigation

Parę dni temu spędziłem z brazylijskimi współlokatorami przyjemny wieczór, rozmawiając głównie o ich kraju – historii, kulturze i geografii (naprawdę :)). Dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy. Na przykład, swego czasu granicę pomiędzy strefami wpływów Portugalii a Hiszpanii na terenie obecnej Brazylii ustalał ówczesny papież (który miał rodzinę w Hiszpani..), bo jedni i drudzy nie potrafili się dogadać, a nie chcieli wojny. Generalnie, papież losowo wybierał punkcik na mapie i co było po lewo wzdłuż południka, było dla jednych, a po prawo, dla drugich. Trzy razy zmieniał zdanie pod naciskiem Portugalczyków, bo był wyjątkowo nieuczciwy, aż w końcu doszli do porozumienia. Portugalia, podobnie jak Wielka Brytania, czerpała ze swojej kolonii wszelkie dobra, nie pozwalając jej rozwinąć własnych skrzydeł. Pewnego dnia Brazylijczycy postanowili ogłosić własną niepodległość – przekazali Wielkiej Brytanii dużą kwotę, a ta wywarła odpowiedni nacisk na Portugalię, która była już za słaba, aby pilnować własnych interesów. I tak powstała Brazylia, a jej mieszkańcy do dzisiaj śmieją się z narodu, który dał im język i ziemię.Dzisiejsza Brazylia, choć pierwotnie wyznaczona południkiem, nie przypomina kształtem Egiptu, bo od tego czasu na tamtych terenach wiele się zmieniło, np. Brazylia kupiła od Boliwii kawał ziemii, na której notabene niedawno odkryto złoża ropy (trudne do wydobycia). Do czego zmierzam…to potężny kraj, niewiele mniejszy od Stanów Zjednoczonych (9,6 vs 8,5 mln km2), zbudowany administracyjnie bardzo podobnie do właśnie tego kraju. Do niedawna, oficjalną nazwą tego kraju była „Stany Zjednoczone Brazylii” – ich kraj jest również oparty na rządach stanowych i federalnym. Ludzie mocno się identyfikują ze swoim stanem, ponieważ często łączy ich wspólny dialekt/akcent, kultura i styl życia. Najbogatsza część kraju to najbardziej południowe 3 stany, które nawet swego czasu myślały o secesji. Niedaleko tej części kraju znajdują się Sao Paulo, czwarte największe miasto na świecie (11 mln) oraz słynne Rio de Janeiro (5,6mln). Fabio i Rodrigo nie przepadają za tymi miejscami, dużo przemocy, syfu i biedy. Stolica kraju, Brasilia, dużo mniejsze (2.2mln), ale architektonicznie i urbanistycznie piękne miasto, jest położone na kompletnym odludziu. Podobnie jak w USA, Brasilia nie leży na terenie żadnego stanu, ale na terenie tzw. Brazylijskiego Dystryktu Federalnego.

Ciekawostką są północno-zachodnie stany, które są kompletnie odizolowane od reszty kraju przez Amazonię. Jedyny sposób, aby się dostać do tego miejsca to dwutygodniowa wyprawa Amazonką (w niektórych miejscach jest tak szeroka, że nie widać drugiego brzegu!), lub podróż samolotem. Jakiś czas temu próbowano wybudować autostradę, która połączyłaby dwie części kraju, ale okazało się, że co zbudowali, to „zjadła” puszcza. Zanim z drogi można było korzystać, już wybudowane odcinki były konsekwentnie niszczone przez niesamowicie agresywną puszczę, tak że nie dało się jej już przejechać. Projekt zaniechano.. Rodrigo mówi, że panuje ogólne przekonanie, iż w Amazonii nadal istnieją plemiona, które nigdy nie styknęły się z cywilizacją. I tak naprawdę, nie jest mi ich wcale szkoda.

* Marek Pol

Reklamy

One Comment

    • Anonymous
    • Posted Sierpień 25, 2006 at 9:29 am
    • Permalink

    Interesujace. Masz dar pisania i wybierania ciekawostek, zreszta zawsze miales. Milena


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: