Skip navigation

Koleżanka z Turcji, którą poznałem na początku tutejszych studiów zaprosiła mnie na piknik organizowany przez jej przyjaciół na jednej z wysp, blisko bostońskiego wybrzeża. Do portu przyjechałem razem z Fabio, Aysun natomiast pojawiła się z liczną turecką grupą i konkretnym prowiantem na piknik. Wyspa, Georges Island (bo jakże inaczej może się nazywać coś, co można nazwać po jurkowemu), to fort obronny, wybudowany na krótko przed wojną secesyjną (1862). Forteca naprawdę imponująca, ale ku memu zdziwieniu, bardzo zaniedbana. Amerykanie przeważnie bardzo dbają o swoje zabytki, przykład: dzwon wolności w Filadelfii…. Na wyspie urzęduje grupa zapalonych weteranów wojennych (z różnych konfilktów zbrojnych XX wieku), którzy ubierają się w stroje północnych żołnierzy z czasów secesji i odtwarzają historię :) Mizernie chłopacy wyglądali w 30 stopniowym upale, ale co pasja, to pasja! Postrzelali, pomaszerowali, pokrzyczeli.. Turcy natomiast okazali się być bardzo przygotowani na grilla, serwowali całą gamę narodowych potraw, a przede wszystkim, byli niesamowicie sympatyczni. Jedynym mankamentem był fakt, iż na wyspie nie było jednego miejsca, z którego można byłoby popływać.
[Słów dwa na temat zdjęcia: zawsze jestem uśmiechnięty, tym razem coś innego – styl gniewny]

Bostoński downtown o 9:30 rano. Umieszczony bardzo blisko zatoki, robi wrażenie. Na zdjęciu nie widać jednak dwóch najwyższych budynków, które są ulokowane w zachodniej części miasta.

Właśnie przepłynęliśmy pod jakimś wojskowym mostem. W tle znika Boston.

Wyspa-fort, chłopacy atakują wroga, najbardziej ucierpiał azot.

Widok z południowej części wyspy: latarnia, mewa, ocean, kura, kaczka…

Droga powrotna. Na przeciwko portu znajduje się największe lonisko w Bostonie, Logan Airport. Setki jachtów, żaglówek, motorówek, samolotów i mew. Motorniczy dał radę.

Bostońskie centrum biznesowe o 6:00PM.

Advertisements

2 Comments

    • Szymon
    • Posted Sierpień 14, 2006 at 9:27 am
    • Permalink

    Hello Kuba!

    W ten weekend, spedzony notabene w Lesznie:), dowiedzialem sie od Kubusia o tym blogu:) Gdyby nie to ze Kuba nie potrafil do konca obronic teorii jakoby zalatwienie samolotu i hotelu w Polsce przez oprogramowanie bylo az tak trudne…:) to bym tu nie zajrzal. Zajrzalem, przeczytalem i chociaz nadal nie rozumiem w czym tkwi problem z ktorym walczysz naukowo to jesli Ty piszesz ze to jest trudne tzn. ze tak jest:)

    Tymczasem pozdrawiam Cie serdecznie i bede zagladal tu od czasu do czasu:)

    Pozdrowienia z Poznania
    Szymek

    • Jakub
    • Posted Sierpień 14, 2006 at 10:20 am
    • Permalink

    Szymek!

    Wyjasniam na czym polega problem: dzisiejsze uslugi sieciowe (Web Services) działaja w taki sposob, ze wiesz, ze pod adresem http://www.usluga.com jest usluga, ktora umozliwia rezerwacje biletow. Wiesz rowniez, ze pod adresem http://www.usluga2.com jest usluga, ktora udostepnia rezerwacje pokoi w hotelach. Mozesz napisac program, ktory polaczy obie uslugi: najpierw wykorzysta pierwsza usluge, a potem na podstawie wybranego lotu dobierze oferte hoteli. Zauwaz podstawowy problem: musisz wiedziec, ze istnieje usluga samolotwa pod adresem http://www.usluga.com oraz, ze istnieje usluga hotelowa pod adresem http://www.usluga2.com. Do tego, musisz napisac sam program/strone internetowa, ktora polaczy obie rzeczy w calosc.

    Semantyczna usluga (SU) dzialalaby idealnie w taki sposob:

    Definiujesz jako uzytkownik (nie programista!) cel – lot oraz miejsce w hotelu. SU sama znajduje dostepne uslugi oferujace polaczenia lotnicze, moze znajdzie wiecej niz jedna i wybierze najlepsza z nich. Nastepnie sama odnajdzie uslugi oferujace miejsce w hotelu i wybierze najlepsza, tak aby pasowala do lotu.

    Korzystajac z SU osiagasz ten sam cel, ale zauwaz iz nie musiales wiedziec o adresach http://www.usluga.com i http://www.usluga2.com, oraz co one oferuja. Nie musiales napisac dodatkowego programu, ktory by je polaczyl, a do tego wybrana oferta moze byc bardziej atrakcyjna, bo SU nie ogranicza sie do ustalonej listy dostepnych uslug.

    Na czym polega problem? Kiedy wypuszczasz SU w siec, ona musi sama odnalezc usluge, ktora wykona jej poszczegolne zadania – bez zadnej ingerencji czlowieka. Czyli jezeli odczyta informacje na temat http://www.usluga.com musi w jakis sposob wiedziec, ze ta usluga oferuje polaczenia lotnicze, a nie warzywa.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: