Skip navigation

W Bostonie na szczęście od paru dobrych dni, choć wciąż zimno, to już wiosennie. W Polsce jak widzę, zima nie daje za wygraną. Postanowiłem umieścić parę fotek, aby pokazać Wam jak wyglądała tutejsza zima, najśnieżniejsza od wielu lat.

Tak wyglądało wiele samochododów, których właściciele nie odśnieżali na bieżąco. Pługi przejeżdżają i kompletnie zasypują pobocze. Po większych opadach (a było ich naprawdę sporo, przynajmniej raz w tygodniu) samo odśnieżenie i wykopanie samochodu zajmowało mi ok. godziny.


Tutaj widać właśnie, że drogi były w świetnym stanie, ciężko się spacerowało, no i te biedne samochody na poboczu… Niektórzy ludzie (np. starsze osoby) po prostu nie używali samochodu przez tydzień, dwa.

To jeden z poranków, zamiatam Neona po lekkiej śnieżycy.

Tu już śnieżyca na autostradzie, całkiem niedawno, 4 tygodnie temu, pisałem o niej w poprzednim wpisie. Tutaj czekam aż przejadą pługi.

Neon sobie kompletnie nie radził z tymi oponami, ledwie bieżnik widać. W tym tygodniu zaopatrzyłem się w nowe, bo już po lekkim deszczyku było kiepsko.

A w takich właśnie lodowatych warunkach jechałem do rodziny w NJ. Przez 6 godzin (zamiast 4) walczyłem w lodowatym deszczu, jedna z najbardziej stresujących podróży samochodem w moim życiu. Tutaj już cały i zdrowy na miejscu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: