Skip navigation

Easter Eggs Okazuje się, że tradycja lanego poniedziałku przedostała się również do Stanów. W miejscowości South Bend w stanie Indiana, obchodzi się tzw. Dyngus Day. Z tej miejscowości pochodzi jeden z moich znajomych z pracy i to on właśnie mi o tym powiedział. W tym roku nawet William Clinton raczył się tam zjawić z tej okazji, czego się nie robi dla kampanii prezydenckiej. Na stronie Wikipedii można przeczytać o tym, jak to w Polsce chłopacy tradycyjnie budzą dziewczęta wiadrem wody i biczują łydki wierzbami. Teraz wyobrażam sobie zwykłego zjadacza amerykańskiego chleba, który to czyta i myśli sobie, że Polska to jakiś zdziczały kraj :-)

Święta wielkanocne jak zwykle natomiast trwały tutaj jeden weekend, bez dnia wolnego, prawie niezauważalne. Czekoladowe zające i jajka przesiadły się z głównych półek na przeceny i życie toczy się dalej. W tym roku spędziłem te święta z Eleny rodziną, która ma nieco inne obyczaje w tym temacie (choć bardzo podobne). W niedzielę np. dziewczyny malowały pisanki, na zdjęciu widać świeżo malowane efekty. W Polsce zdaje się mieliście piękną pogodę, iście wiosenną…

Na koniec z nieco innej, czarnej beczki. Po zmianie opon Neon znacznie więcej spala, przejeżdżam ok. 50-60 mil mniej na tej samej ilości paliwa. Dudek, o co chodzi? Krzysiek mi już poradził, abym sprawdził filtry, a poza tym? Znajomy z pracy mówi, że nowe opony mogą być cięższe. Spodziewałem się spadku wydajności, ale nie aż takiego..

A na zupełny koniec, informacja dla osób, które używają agregaty zdjęć online, takie jak Flickr, Picasa, Photobucket, itp. Polecam Wam nową pozycję, Adobe Photoshop Express, wspaniałe narzędzie, wiele opcji edycji, 2GB przestrzeni za darmo, świetny interfejs – polecam! Co ciekawe, można edytować zdjęcia z innych serwisów, np. usunąć efekt czerwonych oczu ze zdjęcia umieszczonego na Picasie. Od dzisiaj moje fotki będą właśnie tam lądować, dzisiejsze pisanki były pierwsze.

Reklamy

7 Comments

    • Oliwer
    • Posted Marzec 29, 2008 at 1:45 pm
    • Permalink

    Jakub co do „dyngusa” i „prima aprylis” to chyba cie bardziej zaskocze.Otoz te dwa zwyczaje sa tez znane w Chinskiej Republice Ludowej.Co musze przyznac, mnie zdziwilo!Pozdrawiam Oliwer

    • Jakub
    • Posted Marzec 30, 2008 at 7:50 pm
    • Permalink

    Ciekawe jak połączyli ten zwyczaj z narodowym ateizmem :-) Pozdrawiam!

    • dudek
    • Posted Kwiecień 4, 2008 at 5:28 am
    • Permalink

    Witka! Oto moja teoria na temat nagłej paliwożerności neona: podejrzewam, że założyli Ci opony o nieco innym rozmiarze, a jeśli nie, to nowe opony i tak mają większą średnicę (nie są zużyte); w związku z tym, żeby pokonać tą samą odległość, koło kręci się wolniej i nabija mniej kilometrów a silnik spala ciągle tyle samo co przed zmianą:) poza tym nowa opona może mieć większe opory toczenia niż poprzedniczka. Rozumiem, że „na tej samej ilości paliwa” oznacza na jednym baku?

    Krótko mówiąc: wszystko jest po staremu tylko licznik Cię oszukuje. Taka ma teoria. Oczywiście mogę się mylić, więc na potwierdzenie możesz wykonać mały test.
    1. Spróbuj sprawdzić czy licznik poprawnie mierzy odległości (sprawdź na jakimś dłuższym dystansie np. 50 km)
    2. Sprawdź czy na tym samym biegu i przy tych samych obrotach prędkościomierz wskazuje tą samą prędkość co przed zmianą (jeśli oczywiście zwracasz na to uwagę i pamiętasz jak było wcześniej:), najlepiej zrób to przy jakiejś dużej prędkości; gorzej jeśli masz automat, wtedy wskazania mogą nie być jednoznaczne.

    I to tyle. Powodzenia i czekam na relację ;)
    Pozdrawiam!

    • Jakub
    • Posted Kwiecień 4, 2008 at 8:15 pm
    • Permalink

    Witka :-) „Na tej samej ilości” paliwa znaczy, że wiem ile Neon mniej więcej przejeżdża na każdej ćwiartce wskaźnika poziomu paliwa, wiem ile spala na 100km i ile przejade na pełnym baku do zapalenia się stacyjki. Jeżeli chodzi o obroty, to nastąpiła faktycznie lekka zmiana. Na starych oponach Neon kręcił 3000rpm przy prędkości 120km/h, teraz tą samą prędkość osiągam przy ok. 2800 obrotach – co rozumiem dowodzi iż opony mają większą średnicę. Dzisiaj przejechaliśmy ok 300km i Neon spala już prawie tak samo jak przed zmianą opon. Zakładając iż tablice były dokładne, na odcinku 50km licznik naliczył 47,5km. Na nowych oponach przejechałem jak na razie 1500km, może już zmieniły się opory toczenia? Dzięki za cenne uwagi Dudek, przed następnym zakupem ogumienia pofatyguję się do mojego guru!

    A swoją drogą, czy to wszystko oznacza iż prędkość na prędkościomierzu jest nieprecyzyjna? Prędkościomierz zakłada jakąś średnicę koła i na tej podstawie oblicza prędkość?

    Pozdrawiam :-)

    • Jarod
    • Posted Kwiecień 7, 2008 at 2:32 pm
    • Permalink

    Prędkość jest nieprecyzyjna. Z tego co wiem w większości aut produkowanych liczniki ‚oszukują’ po wyjechaniu z fabryki i do tego zazwyczaj oszukują w górę. W autach luksusowych liczniki oszukują mniej.
    Sam się ostatnio o tym przekonałem: na moim liczniku było około 85 km/h (specjalnie zerknąłem) a Pan Policjant pokazał 79 km/h na swoim radarze :-) Jakoś nie protestowałem, że u niego było mniej…zawsze stówka w kieszeni :-)

    • dudek
    • Posted Kwiecień 10, 2008 at 2:27 pm
    • Permalink

    Witeczka!
    Jest tak jak mówisz – ta sama prędkość przy mniejszych obrotach dowodzi, że opony mają trochę większą średnicę. To tak jak z jazdą na rowerze – jak masz duże koła to musisz się mniej napedałować żeby jechać tak samo szybko jak ktoś kto ma mniejsze kółka :)
    A co do prędkościomierzy to są one nieprecyzyjne (różnie w różnych autach, Jarod – niekoniecznie im lepsze auto tym mniej oszukuje, bywa różnie; i wydaje mi się, że wszystkie oszukują w górę). Generalnie im szybciej jedziesz tym większy jest błąd pomiaru. Doskonale widać to gdy jeździ się z nawigacją (jej wskazania są bardzo dokładne). I tak na przykład przy 140 km/h na liczniku nawigacja wskazuje 125 km/h (renault trafic). Także na fotoradarach można spokojnie śmigać co najmniej 10 km/h więcej niż nakazuje znak ograniczający :)
    Nie wiem jak jest z dokładnością prędkościomierzy elektronicznych – tam dużo zależy od dokładnego ustalenia średnicy i do niej odpowiedniego zaprogramowania licznika (tak przynajmniej w rowerze miałem:) pewnie w samochodach jest podobnie, tylko w fabryce to programują). Natomiast tradycyjny prędkościomierz napędzany jest mechanicznie od koła i jest tam tylko jedno możliwe ustawienie – stąd różnica w prędkościach gdy założysz opony o innym rozmiarze. Uff… ale się napisałem…
    Pozdrawiam!
    PS. A jaki to ty masz motór w tym Neonie? I ile pali?

    • Jakub
    • Posted Kwiecień 10, 2008 at 9:23 pm
    • Permalink

    Dud, motór mocny, pali za dużo :-) Motór 2l, 4 cylindry (4 zawory na kazdy), 132HP przy 5600rpm, 177Nm przy 4600rpm. Pali średnio 7.8 na autostradzie i 9 w mieście, czyli raczej kiepski wynik, a paliwo już kosztuje $3.15/galon, czyli 1.81zl/litr, co wydaje sie niewiele, ale tylko dlatego, ze dolar jest taki slaby.. A dlaczego pytasz o motór? :-)

    Dzięki za cenne uwagi Dud i Jarod!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: