Skip navigation

Dwa tygodnie temu odbył się 112. Maraton Bostoński. Tym razem, nie oglądałem uczestników przed własnym domem, ale pojechałem z Eleną do centrum miasta zobaczyć ostatnie metry. Będąc już na miejscu dowiedziałem się, że jednym z uczestników tegorocznej imprezy był Lance Armstrong. Przez całe 42.195km kamery nie opuszczały go ani na krok, pewnie dzięki temu biegła wokół niego niezła grupka ludzi :-) Zwycięzca, Kenijczyk Robert K. Cheruiyot, wygrał te zawody poraz czwarty, tym razem inkasując pół miliona dolarów, zajęło mu to raptem 2:07:46 – w takim czasie to chyba nawet Exxon Mobil nie zarabia.. W pierwszej dziesiątce mężczyzn znalazło się 9 Afrykanów i dopiero dziesiąty był Amerykanin. Armstrong przebiegł maraton w 2:50:58, i to nie był jego pierwszy taki bieg, dwa razy biegł już w Nowym Jorku – imponujące biorąc pod uwagę wyniki w kolarstwie i pokonanie raka. Wrzuciłem na YouTube jego ostatnie metry w Bostonie, niestety jakość nie jest najlepsza – YouTube mocno kompresuje podesłane wideo, oryginalny plik miał 53MB:

Kiedyś myślałem, żeby zacząć trenować na maraton, ale to nie na moje siły.. 10km dałbym radę, ale 42 nie ma szans, nie przy mojej budowie. Dodatkowo, wczoraj przeczytałem, iż pewni naukowcy udowodnili, iż liczba komórek tłuszczu nie zmienia się w naszym ciele przez całe życie – one się tylko kurczą, lub rozszerzają – więc jaka tu motywacja!? Powiedzenie „spalanie tłuszczu” traci w tym momencie sens, bardziej odpowiednie byłoby „skurczanie tłuszczu” :-)

Advertisements

6 Comments

    • pieczara
    • Posted Maj 7, 2008 at 5:30 am
    • Permalink

    Maraton to pikuś przy triathlonie Iron Man ;)
    Chlopaki plyna 3,8 km, jada na rowerku 180 km i … biegna maraton :)
    A Lance wygrywal TDF, bo mial najlepszy koks :P

    • Jakub
    • Posted Maj 7, 2008 at 8:57 am
    • Permalink

    Iron Man to już zupełnie nieludzka kategoria, choć jestem pewien, że tam koks też nie jest czymś nieznanym :-)

    • adam.t
    • Posted Maj 12, 2008 at 4:03 am
    • Permalink

    IronMan nie jest az taki nieludzki…. ;-) a maraton to juz czysta przyjemnosc :-D
    a tak a propos, Jakub, nie zrazaj sie swoja budowa – znam gosci, ktorzy maja typowo ‚bawarskie’ (piwne) brzuchy i biegaja maratony po 3.10….

    • Jakub
    • Posted Maj 12, 2008 at 9:55 am
    • Permalink

    No to ja, z moim wielkopolskim maćkiem, powinienem wykręcić 2:50 :D

    • Jarod
    • Posted Maj 12, 2008 at 4:01 pm
    • Permalink

    A jak by browar na mecie stał to może 2:45 by się udało zrobić ;-)

    • Jakub
    • Posted Maj 12, 2008 at 8:57 pm
    • Permalink

    A gdyby na mecie był doktorat, to bym zgarnął przy okazji te 0.5 miliona :))


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: